Artur Szalpuk: „Jesteśmy pewni siebie, bo jesteśmy pewni swoich umiejętności”

Artur Szalpuk: „Jesteśmy pewni siebie, bo jesteśmy pewni swoich umiejętności”

63
0
PODZIEL SIĘ

Zawodnicy Trefla Gdańsk w trzech setach rozprawili się z Asseco Resovią i dopisali do swojego konta trzy punkty. Chociaż gra gdańszczan z meczu na mecz wygląda coraz lepiej, to w drużynie nadal jest wiele rezerw. „Musimy pokazywać jak największy potencjał, jaki mamy w danej chwili” – powiedział w rozmowie z Czasem Siatkówki Artur Szalpuk. 

 

Czas Siatkówki: Wasi rywale jako kluczową przyczynę swojej porażki podają waszą zagrywkę. Zgodzisz się z tym?

 

Artur Szalpuk: Tylko w jednym momencie przegrywaliśmy, gdzieś na początku trzeciego seta. Szczerze mówiąc nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, kiedy co się działo, bo te partie były bardzo długie. Trudno powiedzieć, jaki element najbardziej zadecydował, ale właśnie w tej ostatniej odsłonie przestaliśmy ryzykować zagrywką, a ona nadal przynosiła nam pozytywny skutek. Myślę, że w każdym elemencie zagraliśmy przynajmniej dobrze i jako całokształt to wszystko wyglądało bardzo fajnie.

 

 

Jesteście odbierani jako drużyna, w której każdy zawodnik jest jednakowo groźny. Tak się czujecie?

 

Na pewno nasi zawodnicy zagrywający floatem mają ten serwis bardzo ciekawy i faktycznie bardzo ciężki do przyjęcia, więc faktycznie może tak jest. Nie chcę też powiedzieć, że każdy z nas ma zawsze świetną zagrywkę, bo to nie jest moja rola, tylko opinia rywali (śmiech). Dużo pracujemy nad tym elementem i fajnie, że to przynosi rezultaty. Wydaje mi się jednak, że mamy w tym elemencie duży potencjał.

 

 

Z meczu na mecz widać też coraz lepsze zgranie z TJ’em Sandersem. Granie jednego spotkania w tygodniu ułatwia ten proces?

 

Dla nas jest to bardzo duży komfort w tej sytuacji, bo wychodzi na to, że potrzebujemy więcej czasu, TJ to świetny chłopak, który dość dobrze nas rozumie, ale potrzebujemy tego czasu, żeby się z nim dograć, poczuć pewnie. Teraz tak się szczęśliwie złożyło, że gramy co tydzień, więc dla nas to jest idealna sytuacja do pracy nad tym, żeby nasza forma zwyżkowała.

 

 

Gracie coraz lepiej, ale chyba nadal jest spory potencjał do wykorzystania.

 

Też mi się tak wydaje, że stać nas na jeszcze lepszą grę. PlusLiga jest bardzo ciężka, nie ma łatwych spotkań, poziom się wyrównał, a nawet mogę powiedzieć, że te teoretycznie słabsze drużyny „podgryzają” te teoretycznie mocniejsze. Musimy pokazywać jak największy potencjał, jaki mamy w danej chwili, w danym meczu.

 

 

Takie zwycięstwa jak to z Asseco Resovią czy Jastrzębskim Węglem podnoszą waszą pewność siebie?

 

Jesteśmy pewni siebie, bo jesteśmy pewni swoich umiejętności, ale myślę, że tak. Moim zdaniem taki jest klucz do sukcesu. Nie możesz myśleć o sobie, jak o słabym zawodniku, a takie zwycięstwa budują. Chociaż gdy przydarzyła nam się porażka z Katowicami, chociaż przydarzyć się nie powinna, to nie spuściliśmy głów i nadal wierzyliśmy w to, że możemy wygrywać.

 

 

Kolejny mecz już za tydzień i będzie to kolejna okazja do zdobycia punktów.

 

Tak, te zwycięstwa są bardzo ważne i każde jest cenne. Mamy kolejny tydzień na jeszcze lepsze zgranie się, wydobycie tego potencjału, który cały czas w sobie mamy i liczymy na kolejną wygraną, bo każdy mecz jest ciężki.

 

 

 

Z Arturem Szalpukiem rozmawiała Olga Król

BRAK KOMENTARZY