Arthur Szwarc: „Wiem co wnoszę do drużyny”

Arthur Szwarc: „Wiem co wnoszę do drużyny”

417
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Kanady w tegorocznej Lidze Światowej wywalczyła historyczny sukces, zajmując trzecie miejsce. Przed podopiecznymi trenera Stephane’a Antigi kolejne wyzwanie, jakim są Mistrzostwa Strefy NORCECA. „Jesteśmy nowym zespołem i cały czas próbujemy nowych rzeczy” – powiedział w rozmowie z Czasem Siatkówki Arthur Szwarc.

 

Czas Siatkówki: Podczas Ligi Światowej odnieśliście duży sukces. Ten brązowy medal dodał Wam pewności siebie?

 

Arthur Szwarc: Jak zaczynaliśmy tegoroczną Ligę Światową to myśleliśmy, że wygramy dwa mecze. W sumie tylko na to liczyliśmy. Zaszliśmy zdecydowanie dalej i wygraliśmy o wiele więcej niż mogliśmy się spodziewać. Właśnie to dodało nam pewności siebie, każda kolejna wygrana nas napędzała. Bardzo dużo ćwiczyliśmy, wiele czasu spędziliśmy na treningach i dzięki temu staliśmy się prawdziwą drużyną.

 

 

Z perspektywy tego, że jesteście nową, młodą drużyną, ten sukces jest dla Was chyba bardzo ważny?

 

Ten sukces jest bardzo ważny, bo inne drużyny jak widzą po drugiej stronie reprezentację Kanady to nie skupiają się za bardzo, nie grają intensywnie i są spokojniejsze o wynik. Po tym, gdy w tym roku wygraliśmy ten brązowy medal, każdy zmienił swoje nastawienie do Kanady. Mogę powiedzieć, że niektórzy prawie zaczynają się nas bać (śmiech).

 

 

Trudno było po tym sukcesie skupić się na dalszej, ciężkiej pracy?

 

Kiedy zdobyliśmy ten brązowy medal, to dostaliśmy dwa tygodnie na to, żeby ochłonąć. Pewność siebie i skupienie cały czas były z nami, ale wiedzieliśmy, że później czeka nas koniec odpoczynku i musimy wrócić do ciężkiej pracy. To jest cały czas nowa kadra. Mimo tego sukcesu wiem, że będziemy musieli grać i trenować jeszcze ciężej.

 

 

Dostrzegacie progres w swojej grze?

 

Na Memoriale Huberta Jerzego Wagnera mieliśmy trochę inny skład, w porównaniu z tym, który walczył w Lidze Światowej. Staramy się próbować również innych rzeczy. Przed Ligą Światową w ogóle nie wiedzieliśmy, jak będziemy wyglądać, pewne było tylko to, że to będzie całkiem nowa kadra, z powodu zakończenia karier i przede wszystkim zmiany szkoleniowca.

 

 

Jaka jest w tym zasługa trenera Stephane’a Antigi?

 

Bardzo duża. Trener Antiga jest bardzo intensywny. Dla nas jest nowym szkoleniowcem i zupełnie innym niż ci, z którymi do tej pory miałem styczność. Jak przyszedł do nas na pierwsze treningi, to byliśmy leniwi, nie chciało nam się ćwiczyć. Stephane Antiga od razu rzucił nam piłki i powiedział, że musimy dużo trenować. Przede wszystkim daje nam bardzo dużo w aspekcie mentalnym, potem wprowadza to w naszą grę i to jest coś, czego do tej pory nigdy nie mieliśmy.

 

 

Dodatkowo trener Antiga sporo rotuje składem, macie dużo okazji do gry.

 

Stephane Antiga ma takie typowo europejskie podejście do trenowania i prowadzenia zespołu. My zupełnie nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Trener każdemu stara się dawać szansę na pokazanie się i jak już ją masz, to musisz ją wykorzystywać.

 

 

Możliwość gry jest szczególnie ważna dla młodych zawodników, takich jak Ty. Jak czujesz się w kadrze?

 

Dla mnie to jest bardzo ważne, ale oprócz tego mogę uczyć się od znacznie bardziej doświadczonych zawodników, poprawiać swoje umiejętności i rozwijać się pod kątem taktycznym. Dla mnie Memoriał był całkowicie nową rzeczą, ponieważ po raz pierwszy tak dużo grałem i to w moim odczuciu były dobre występy. Jeśli uda mi się utrzymać ten poziom i za każdym razem tak grać, to będzie bardzo dobrze. W kadrze czuję się bardzo dobrze, nie tylko jako młody zawodnik, ale również jako najwyższy, więc na pewno nie mogę czuć się mały (śmiech). Wiem co wnoszę do drużyny i wiem, co od niej odbieram. Jeśli daję plusy zespołowi to wiem, że możemy iść do przodu.

 

 

Memoriał Huberta Jerzego Wagnera to dla Was kolejny z etapów przygotowań do Mistrzostw Strefy NORCECA.

 

Mamy jeszcze dość sporo czasu do mistrzostw, a ten turniej jest dla nas bardzo ważny, bo jesteśmy nowym zespołem i cały czas próbujemy nowych rzeczy. Trener chce też dać szansę zawodnikom, którzy zbyt dużo nie grają, żeby mieli okazję wejść na boisko i się pokazać. Memoriał na pewno był dobrą okazją, żeby próbować nowych rzeczy oraz by zobaczyć, co robimy dobrze, a nad czym jeszcze będziemy musieli pracować.

 

 

Przed Tobą pierwszy sezon w profesjonalnym klubie. Jesteś podekscytowany tym faktem?

 

Jestem bardzo podekscytowany tym pierwszym sezonem. W tym roku idę grać do Francji, ale mam nadzieję, że za kilka lat będę mógł zagrać w Polsce. To moje marzenia. Bardzo się cieszę, bo mam dwadzieścia dwa lata i pierwszy raz zagram w profesjonalnej lidze, więc wydaje mi się, że to dobre uczucie.

 

 

Masz dwuletni kontrakt z Arago de Sète, więc może po tym czasie uda się podpisać umowę z którymś z polskich klubów.

 

Mam nadzieję, że uda się to już niedługo, najlepiej za dwa lata. Bardzo chciałbym zagrać w polskiej lidze, bo jest ona jedną z najsilniejszych. Ponadto mam polskie korzenie, co też nie jest bez znaczenia.

 

 

 

Z Arthurem Szwarcem rozmawiała Izabela Piasecka

BRAK KOMENTARZY