Argentyńczycy trzykrotnie pokonują Amerykanów

Argentyńczycy trzykrotnie pokonują Amerykanów

44
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacje Stanów Zjednoczonych i Argentyny rozegrały ze sobą trzy spotkania sparingowe, które mają pomóc w przygotowaniach do Pucharu Panamerykańskiego oraz mistrzostw świata. W starciach rozgrywanych w Gorki Grana de Morón mocniejsi byli gospodarze, którzy dwukrotnie pokonali rywali za trzy punkty i raz po tie-breaku.

 

W pierwszym secie reprezentacja Argentyny pokazała się ze zdecydowanie lepszej strony i na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:3, a w kolejnych akcjach nie pozwalała rywalom ze Stanów Zjednoczonych na przejęcie kontroli (16:12). Premierowa odsłona przebiegająca pod dyktando gospodarzy zakończyła się wynikiem 25:18. Również drugi set zaczął się po myśli miejscowej drużyny (11:6) i chociaż po stronie amerykańskiej zaszły zmiany w składzie, nie poprawiło to sytuacji zespołu (12:17). Amerykanie zdołali poderwać się do walki (16:17), ale partia zakończyła się po myśli Argentyńczyków (25:19). Reprezentacja Stanów Zjednoczonych pewnie rozpoczęła trzecią odsłonę (10:5) i dzięki skutecznym blokom dokładała do swojego konta kolejne „oczka”, wysoko prowadząc na drugiej przerwie technicznej (16:8). Goście do końca nie zwolnili tempa i zapisali na swoje konto zwycięstwo (25:17). Czwarta partia rozpoczęła się od wyrównanej gry punkt za punkt, ale to Argentyńczycy jako pierwsi zapewnili sobie prowadzenie (11:7). Amerykanie nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki i ulegli również w tym secie, a zarazem całym meczu.

 

W pierwszym meczu reprezentacja Stanów Zjednoczonych lepiej zaprezentowała się w bloku, gdzie zdobyła osiem punktów przy trzech rywali. Argentyńczycy byli skuteczniejsi w zagrywce, którą wywalczyli dziewięć „oczek”, w przyjęciu i ataku obydwa zespoły zagrały na podobnym poziomie. Po stronie Argentyńczyków najwięcej punktów wywalczył José Luis González – 16, a tylko o dwa mniej miał Facundo Conte. W kadrze Stanów Zjednoczonych liderem był Brenden Sander z dorobkiem 16 „oczek”.

 

Argentyna – Stany Zjednoczone 3:1 (25:18, 25:19, 17:25, 25:23)

 

 

Składy zespołów:

 

Argentyna: Maximiliano Cavanna, José Luis González, Agustín Loser, Pablo Crer, Tomás López, Facundo Conte, Alexis González (Libero) oraz Santiago Danani (libero), Martín Ramos, Luciano De Cecco, Lisandro Zanotti

 

Stany Zjednoczone:  James Walker Show, Kyle Ensing, Jeffrey Jendryk, Mitchell Stahl, Brenden Sander, David Wieczorek, Michael Brinkley (Libero) oraz  Entrenador: Larry Tuileta (Libero), Kupono Fey, Matthew Pollock, Micah Ma’a, Carson Clark


 

 

 

Drugie spotkanie sparingowe zaczęło się lepiej dla Amerykanów, którzy prowadzili 8:6, ale Argentyńczycy szybko wyrównali stan seta, w czym dużą zasługą były zagrywki Facundo Conte. Goście jednak nie pozwolili rywalom na zbudowanie zaliczki i prowadzili z nimi wyrównaną walkę (17:17), aż do końca seta. Ostatecznie jednak to reprezentanci Argentyny zapisali na swoje konto zwycięstwo (25:21). W drugim secie od początku lepsi byli Amerykanie, którzy szybko zapewnili sobie prowadzenie (17:13), ale gospodarze wyrównali stan partii i zacięta walka toczyła się również w końcówce. Goście zdołali wytrzymać presję i zapisali na swoje konto wygraną (25:23). W trzeciej odsłonie gra również była wyrównana (9:9). Szkoleniowiec reprezentacji Stanów Zjednoczonych dokonał zmian w składzie, ale jego podopieczni nie dali rady przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść (19:25). Czwarta partia zaczęła się od wysokiego prowadzenia Argentyńczyków (5:0), ale Amerykanie szybko zaczęli odrabiać straty i wyrównali stan seta (18:18), w końcówce jednak lepsi byli gospodarze(25:19).

Najlepszym zawodnikiem w reprezentacji Stanów Zjednoczonych był Brenden Sander, który zdobył szesnaście punktów, w tym jedenaście atakiem i trzy blokiem. Po przeciwnej stronie siatki liderem był José Luis González, zdobywca szesnastu „oczek”, a o dwa mniej miał Facundo Conte, który zakończył spotkanie z dorobkiem czternastu punktów.

 

Argentyna – Stany Zjednoczone 3:1 (25:21, 23:25, 25:19, 25:19)

 

 

Składy zespołów:

 

Argentyna: Maximiliano Cavanna, José Luis González, Agustín Loser, Pablo Crer, Tomás López, Facundo Conte, Alexis González (Libero) oraz Santiago Danani (Libero), Martin Ramos, Luciano De Cecco, Lisandro Zanotti

 

Stany Zjednoczone: James Walker Shaw, Kyle Ensing, Jeffrey Jendryk, Mitchell Stahl, Brenden Sander, David Wieczorek, Michael Brinkley (Libero) oraz Larry Tuileta (Libero), Kupono Fey, Matthew Pollock, Micah Ma’a, Carson Clark


 

 

 

 

Również trzecie spotkanie pomiędzy Argentyńczykami a Amerykanami zakończyło się na korzyść gospodarzy, którzy tym razem potrzebowali pięciu setów by pokonać rywali. Pierwsza partia meczu zaczęła się po myśli gości, którzy szybko zapewnili sobie zaliczkę i utrzymali ją bez większych problemów (14:10). Argentyńczycy próbowali nawiązać walkę z rywalami, ale nie byli w stanie wyrównać stanu partii, mimo mocnych zagrywek (19:25). Również druga odsłona zaczęła się po myśli graczy ze Stanów Zjednoczonych (9:3), którzy bez problemów dokładali do swojego konta kolejne „oczka”. Argentyńczycy nie radzili sobie w żadnym elemencie, a szkoleniowiec próbował poprawić sytuację wprowadzając zawodników rezerwowych, co nie przyniosło jednak efektów (20:25). Amerykanie narzucili swoje tempo także na początku trzeciej odsłony (6:2), ale gospodarze zdołali wyrównać wynik seta (15:15) i od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, a w końcówce to Argentyńczycy wyszli na prowadzenie (22:20) i zakończyli partię na swoją korzyść (25:23). Dzięki ustabilizowaniu przyjęcia gospodarze udanie rozpoczęli czwartą partię (13:10) i wykorzystali przestój po stronie gości, dokładając do swojego konta kolejne „oczka”. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych nie byli w stanie przełamać rywali i musieli uznać ich wyższość (18:25), o wyniku meczu zadecydował więc tie-break, który od początku toczył się po myśli gospodarzy. Argentyńczycy zwiększyli siłę ataku (11:7) i utrzymali zaliczkę do samego końca (15:12).

 

W reprezentacji Argentyny najwięcej punktów wywalczyli Agustín Loser i Sebastián Solé, którzy mecz zakończyli z dorobkiem piętnastu „oczek”. Trener Julio Velasco podczas tego spotkania dużo rotował składem, a żaden z jego pozostałych zawodników nie przekroczył granicy ośmiu punktów. Po stronie Stanów Zjednoczonych liderem był Kyle Ensing, który zdobył 21 „oczek”.

 

Argentyna – Stany Zjednoczone 3:2 (19:25, 20:25, 25:23, 25:18, 15:12)

 

 

Składy zespołów:

 

Argentyna: Luciano De Cecco, José Luis González, Agustín Loser, Sebastián Solé, Cristian Poglajen, Facundo Conte, Alexis González (Libero) oraz Santiago Danani (Libero), Maximiliano Cavanna, Martín Ramos, Lisandro Zanotti, Tomás López, Ezequiel Palacios

 

Stany Zjednoczone: Micah Ma’a, Kyle Ensing, Jeffrey Jendryk, Mitchell Stahl, Brenden Sander, Torey Defalco, Michael Brinkley (Libero) oraz Kupono Fey, James Walker Shaw, Matthew Pollock

 

 

 

Źródło: feva.org/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY