Antoine Brizard: „Jesteśmy rozczarowani, bo to nie była gra jaką chcieliśmy zaprezentować”

Antoine Brizard: „Jesteśmy rozczarowani, bo to nie była gra jaką chcieliśmy zaprezentować”

16
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Francji nie zdołała wywalczyć awansu na igrzyska olimpijskie podczas turnieju kwalifikacyjnego w Gdańsku. Trójkolorowi po zwycięstwie nad Słoweńcami, przegrali najważniejszy dla turnieju mecz z reprezentacją Polski. „Jestem rozczarowany naszą grą w meczu z Polską” – mówił po zakończonym turnieju Antoine Brizard.

 

Oczekiwania różne od rzeczywistości

 

Francuzi już w piątek napotkali się z oporem ze strony reprezentacji Słowenii, która w trzecim secie była bliska przedłużenia rywalizacji. Trójkolorowi wykazali się jednak wolą walki i obronili kolejne piłki meczowe, przypieczętowując w rezultacie zwycięstwo w całym spotkaniu. Dzień później nie zdołali jednak odeprzeć ataków biało-czerwonych, którzy od początku narzucili swój rytm gry i po trzech setach zrobili duży krok w stronę igrzysk olimpijskich. „Na pewno spodziewaliśmy się, że będzie lepiej, choć wiedzieliśmy, że to może być naprawdę trudny mecz. Spodziewaliśmy się wygranej, ale nie zagraliśmy naszej najlepszej siatkówki” – mówił po zakończonym turnieju rozgrywający reprezentacji Francji, Antoine Brizard. Po porażce, która bardzo mocno skomplikowała sytuację Trójkolorowych, siatkarze musieli szybko o niej zapomnieć i skoncentrować się na ostatnim rywalu. W niedzielę grę Francuzom utrudnili Tunezyjczycy, którzy urwali francuskiej drużynie jedną partię. Jak przyznał jednak wspomniany wcześniej siatkarz, jego zespół spodziewał się tak trudnego meczu. Dodatkowo Francuzi z tyłu głowy cały czas mieli mecz, który miał miejsce dzień wcześniej i powrót na halę nie był pierwszą rzeczą, jaką chcieli wykonać: „Na pewno każdy z nas zastanawiał się dlaczego, czy to prawda. Jesteśmy razem jako drużyna. Jesteśmy też rozczarowani, bo to nie była gra jaką chcieliśmy zaprezentować. Chcieliśmy przygotować się lepiej do tego meczu”.

 

Niesatysfakcjonująca gra

 

Cały trzydniowy turniej w Gdańsku Francuzi zakończyli z bilansem dwóch zwycięstw i z jedną porażką. Porażką, która kosztowała Trójkolorowych zapewnienie sobie już teraz udziału w przyszłorocznym turnieju olimpijskim. Trzeba jednak podkreślić, że od początku turnieju gra Francuzów nie wyglądała najlepiej, a świadczą o tym problemy w trzecim secie meczu ze Słoweńcami. „Byliśmy skoncentrowani na pierwszym meczu i wygraliśmy 3:0, to było dla nas ważne. Jeśli mówimy o naszej grze w meczu z Polską, jestem rozczarowany” – przyznał rozgrywający ONICO Warszawa. Turniej, który dla Francuztymnie okazał się najlepszy, nieco „osłodziła” wygrana z Tunezyjczykami. Ta jednak również nie przyszła łatwo: „Wiedzieliśmy, że jesteśmy silną drużyną i chcieliśmy to udowodnić. Chcieliśmy po prostu wygrać i to było dla nas motywacją po sobotnim meczu”.

 

Czas na wyciągniecie wniosków 

 

Teraz przed Francuzami kolejny cel. We wrześniu będą walczyć o jak najlepszy wynik w mistrzostwach Europy, a zadanie jest dodatkowo wymagające, gdyż Trójkolorowi są jednymi z czterech organizatorów imprezy. Miesiąc wydaje się wystarczającą ilością czasu, aby poprawić elementy, które nie zafunkcjonowały podczas ostatniego weekendu, a bolesna porażka paradoksalnie będzie dobrym materiałem do pracy. „Trudno jest po prostu grać taki mecz jak w sobotę. Nasza gra musi wyglądać lepiej. Dobrze przepracowaliśmy przygotowania i wiemy, że możemy grać lepiej. Wiedzieliśmy, że Polska to jeden z najlepszych zespołów, może nawet najlepszy na świecie obecnie. Wiemy teraz, jaki poziom gry musimy osiągnąć i idziemy dalej” – wyjaśnił Antoine Brizard.

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY