Andrzej Kowal: „Po miesiącach ciężkiej pracy ten medal jest zwieńczeniem całego wysiłku”

Andrzej Kowal: „Po miesiącach ciężkiej pracy ten medal jest zwieńczeniem całego wysiłku”

597
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Polski po nie najlepszym zakończeniu fazy grupowej Ligi Europejskiej oraz słabym występie w półfinale tej imprezy, zdołała podnieść się i po bardzo dobrym meczu pokonała Estończyków, tym samym zdobywając brązowy medal. „Pokazaliśmy, że stać nas na dobrą grę i nie brakuje nam umiejętności” – na konferencji pomeczowej powiedział Szymon Romać.

 

Zatrzeć złe wrażenie

 

Przed turniejem finałowym, którego byliśmy gospodarzem, wielu ten właśnie fakt upatrywało jako ogromną zaletę i duże ułatwienie dla reprezentacji Polski, która może stać się faworytem do medalu. W półfinale jednak przyszło nam się zmierzyć ze świetnie dysponowaną Słowenią, która nie pozostawiła żadnych złudzeń i pewnie wygrała 3:0. „Tak jak powiedziałem wczoraj po przegranym meczu, ten turniej się dla nas nie skończył. Pokazaliśmy dzisiaj kawałek dobrej siatkówki, zostawiliśmy trochę serca na boisku. W ciągu całej edycji Ligi Europejskiej przeżywaliśmy wzloty i upadki, zakończyliśmy jednak takim dobrym akcentem jakim jest brązowy medal. Mam nadzieję, że tak zostaniemy zapamiętani. Chciałbym podziękować całej ekipie za wspólnie spędzony czas” – skomentował kapitan Polaków, Szymon Romać.

 

Występ biało-czerwonych w meczu o brąz diametralnie różnił się od gry z dnia wcześniejszego, co w końcowym rozrachunku dało świetny wynik i miejsce na podium. „Szymon wspomniał, że przed meczem  powiedzieliśmy sobie, że zostaniemy tak zapamiętani jak skończymy dzisiejszy pojedynek. Jeśli chodzi o sam mecz, to dzisiaj zagraliśmy dużo lepiej w przyjęciu zagrywki i w ataku. W stosunku do wczorajszego meczu graliśmy dużo bardziej radosną siatkówkę. Zagraliśmy bardziej agresywnie i ofensywnie. Czerpaliśmy przyjemność z gry. Nawet, gdy traciliśmy punkty seriami, to udawało nam się wracać i odrabiać straty” – zdanie swojego atakującego podzielił, Andrzej Kowal: „Po miesiącach ciężkiej pracy ten medal jest dla nas zwieńczeniem wysiłku, który wykonaliśmy” – zakończył szkoleniowiec Polaków.

 

 

Nie tak to miało wyglądać

 

Estończycy swojego występu w Final Four Ligi Europejskiej zdecydowanie nie mogą zaliczyć do udanych. Po świetnym bilansie dziesięciu wygranych w grupie, co dało im stuprocentową skuteczność, w najważniejszych meczach turnieju zaliczyli dwie dotkliwe porażki. „Nie ukrywam, że ten wynik stanowi dla nas rozczarowanie. Zarówno we wczorajszym jak i dzisiejszym pojedynku drużyny przeciwne okazały się lepsze od nas. Do tego trzeba pamiętać, że jest jeszcze mocna Słowenia. Jedyne co możemy teraz zrobić to podnieść głowy i grać dalej w kolejnych imprezach” – po meczu powiedział Kert Toobal, kapitan Estonii. „Dla mnie ten pojedynek był bardzo podobny do wczorajszego. Były momenty kiedy graliśmy punkt za punkt. Polacy przyjmowali i świetnie atakowali. Nie mogliśmy znaleźć na nich sposobu” – podsumował spotkanie rozgrywający.

 

 

Przypomnij sobie, jak przebiegał mecz o brąz 

 

Również Gheorghe Ctretu komplementował grę Polaków: „Polska pokazała dzisiaj bardzo dobrą grę od samego początku spotkania. Już od pierwszego seta grali bardzo stabilnie w przyjęciu i skutecznie na ataku”. Jednak przyczyny porażki i zawodu doszukuje się głównie w postawie własnego zespołu: „Zagraliśmy dzisiaj nieco lepiej niż wczoraj, ale tak jak powiedział kapitan, ten mecz był bardzo podobny do wczorajszego. Pojawiły się te same braki i błędy, które obecne były w konfrontacji z Macedonią. Jeżeli się przegrywa w stosunkowo łatwych sytuacjach, to trudno myśleć o końcowym sukcesie. Niestety odczuwaliśmy dzisiaj ciężar tych pomyłek. Jesteśmy rozczarowani i niezadowoleni, przygotowaliśmy się do tego turnieju, zależało nam na lepszym wyniku. Przed nami jeszcze długa droga. Czeka nas ciężka praca nad realizacją kolejnych celów” – zakończył szkoleniowiec drużyny.

 

 

 

Źródło: pzps.pl/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY