W nowym roku zadzieje się w polskiej plażówce

W nowym roku zadzieje się w polskiej plażówce

1115
0
PODZIEL SIĘ

Nowy rok oznacza nowe wyzwania i spore zmiany. Nie inaczej jest w polskiej siatkówce plażowej, gdzie doszło do rozstań, rotacji między parami i pożegnaniami z kadrą. Niezmienne pozostało jedno – cele reprezentantów Polski, którzy chcą zakwalifikować się do Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. 

 

Zmiana po Rio de Janerio

 

W zeszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Brazylii wystąpiły dwie polskie pary: Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel oraz Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. Turniej trudno jest uznawać za udany, ponieważ obydwa duety liczyły na medal, większe oczekiwania na pewno pokładano w tym pierwszym. Po turnieju w Rio de Janeiro drogi jednej z par się rozeszły, najbardziej doświadczony duet postanowił spróbować swoich sił w innej konfiguracji. Nie jest to jednak jedyna zmiana w szeregach polskiej kadry mężczyzn. Kontraktu nie przedłużono z Martinem Olejnakiem, słowackim szkoleniowcem, który teraz będzie współpracował z niemiecką federacją. W tej sytuacji nowe zadanie czeka Grzegorza Klimka, do tej pory drugiego trenera, teraz przejmującego obowiązki Słowaka.

 

 

Nowe pary, nowe szanse

 

W nadchodzącym sezonie w reprezentacji Polski pojawiły się nowe pary, które będą walczyć o zdobycie jak największej ilości punktów do rankingu.

 

Mariusz Prudel będzie tworzył duet z Kacprem Kujawiakiem, Grzegorz Fijałek natomiast o rankingowe punkty starał się będzie w parze z Michałem Brylem. Obydwie pary są połączeniem doświadczenia z młodością, które za nieco ponad trzy lata ma zaprocentować awansem na Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Na rozstanie z kadrą polski zdecydowali się Michał Kądzioła i Maciej Kosiak, których nie zobaczymy w biało-czerwonych barwach w nadchodzącym sezonie. Przy takim układzie duet stworzyli Jakub Szałankiewicz i Maciej Rudol.

 

Cele przed wszystkimi czterema parami stoją ambitne, awans na Igrzyska Olimpijskie w Tokio 2020 roku, a na to mają szansę tylko dwa duety. Biorąc pod uwagę zmiany, jakie zaszły w turniejach FIVB, podział na turnieje punktowane w skali od 1 do 5 gwiazdek na reprezentantów Polski czeka trudne zadanie, zgromadzenie jak największej ilości „oczek” i awans do Tokio.

 

 

 

Źródło: informacja własna

 

BRAK KOMENTARZY