VfB Friedrichshafen z Pucharem Niemiec

VfB Friedrichshafen z Pucharem Niemiec

571
0
PODZIEL SIĘ

Dzisiaj w Gerry Weber Stadion odbył się mecz o Puchar Niemiec. Naprzeciwko siebie stanęły drużyny VfB Friedrichshafen – obrońca tego trofeum – i SVG Lüneburg. Spotkanie na żywo oglądało 10500 widzów. Pojedynek nie dostarczył kibicom wielu emocji, gdyż zakończył się w trzech setach, w których wyraźnie dominowali gracze VfB Friedrichshafen.

 

Dominacja VfB Friedrichshafen 

 

Pierwszy punkt w tym meczu zdobyła drużyna SVG Lüneburg, ale później na parkiecie dominował zespół VfB Friedrichshafen, który na pierwszej przerwie technicznej prowadził już 8:4. Stopniowo obrońcy tytułu powiększali swoją przewagę nad rywalem. Duża w tym była zasługa rozgrywającego – Simona Tischera, który skutecznie gubił blok. Najlepszy gracz SVG Lüneburg, Tijmen Laane, nie wszedł dobrze w mecz. Cztery jego ataki zostały zablokowane i szkoleniowiec zmuszony był dokonać zmiany na tej pozycji. Gra VfB Friedrichshafen nakręcała się z każdą kolejną akcją, na drugiej przerwie technicznej przewaga wynosiła sześć punktów. Set zakończył zdecydowanym zwycięstwem (25:13) zespołu Steliana Moculescu.

 

Podrażnieni tak wysoką porażką w pierwszej partii gracze Stefana Hübnera, drugiego seta rozpoczęli lepiej. Początek tej odsłony był wyrównany, ale zespół VfB Friedrichshafen odskoczył na trzy oczka (9:6), głównie dzięki bardzo dobrej grze swoich środkowych. Trener SVB Lüneberg dokonywał wielu zmian na boisku, aby gra jego zespołu się poprawiła, lecz to nic nie pomogło. Obrońcy Pucharu Niemiec na drugą przerwę techniczną schodzili z ośmiopunktową przewagą. Drugi set zakończył się tak samo jak pierwszy.

 

VfB Friedrichshafen potrzebowało jeszcze jednej partii do zdobycia kolejnego Pucharu Niemiec. SVB Lüneberg nie był w stanie przeciwstawić się dobrze dysponowanej dzisiaj drużynie Steliana Moculescu. Byli słabsi od obrońców tytułu w każdym siatkarskim elemencie, nie mieli argumentów, aby wygrać choć jedną partię. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:18 dla VfB Friedrichshafen, którzy mogli świętować zdobycie kolejnego Pucharu.

 

 

SVB Lüneberg – VfB Friedrichshafen 0:3 (13:25, 13:25, 18:25)

 

 

Radość po zwycięstwie

 

Po meczu szkoleniowiec zwycięskiej drużyny, Stelina Moculescu, nie krył zadowolenia z osiągniętego wyniku: „Cieszymy się, że wygraliśmy. Gratulacje dla zespołu! To nie było łatwe, ponieważ już od kilku tygodniu słyszeliśmy, że jesteśmy faworytem tego meczu. Byliśmy skupieni do ostatniej piłki i każdą piłkę traktowaliśmy tak, jakby była ono tą ostatnią. Nasze założenia przeciwko Lüneberg zrealizowaliśmy bardzo dobrze. Potem Simon rozgrywał dobre piłki i nasi atakujący mieli stosunkowo łatwiejsze zadanie”. Gra VfB Friedrichshafen w tym meczu była bardzo dobra. Zespół od początku do końca kontrolował spotkanie i nie pozostawił żadnych złudzeń drużynie rywala. Simon Tischer, kapitan zwycięskiej drużyny, po meczu był równie uradowany, co jego szkoleniowiec. „Dla mnie ta dzisiejsza wygrana jest pierwszą wygraną w Halle/Westfalen. To zwycięstwo tutaj jest specjalne. Teraz będziemy świętować ten tytuł, bo to był nasz cel”.

 

 

Smak porażki 

 

Dobrych humorów po meczu nie mieli gracze SVB Lüneberg. Zespół zagrał dużo poniżej oczekiwać, zwłaszcza pierwsze dwa sety były bardzo słabe w wykonaniu tej drużyny. Stefan Hübner, trener ekipy, tak tłumaczył się z tej dotkliwej porażki: „To było wspaniałe doświadczenie, ale oczywiście jesteśmy rozczarowani. Friedrichshafen było dzisiaj zbyt dobre dla nas. Rozbili nas mocno, przez co musieliśmy grać według innych założeń. Ich blok również był dzisiaj bardzo skuteczny. Nie byliśmy w stanie im się przeciwstawić. Nie zagraliśmy dzisiaj dobrze w ataku”. SVB Lüneberg odstawało od zdobywcy Pucharu Niemiec w każdym elemencie. Nawet zmiany, których w trakcie meczu dokonywał szkoleniowiec nie wniosły nic dobrego do ich gry. „To było imponujący widok. Wsparcie było świetne, chciałbym zrobić to ponownie. Friedrichshafen jest jednym z najlepszych zespołów w Europie. Grali szybciej niż my jesteśmy do tego przyzwyczajeni” – powiedział kapitan SVB Lüneberg, Scott Michael Kevorken.

 

 

 

Autor: Izabela Gaweł

 

Źródło: www.volleyball-verband.de /opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY